Mój mały komiksowy multiświat.

Mój mały komiksowy multi-świat

Witam serdecznie w kolejnym blogu, dziś chciałbym opowiedzieć o komiksach, które stanowią dla mnie ważną część życia. Mam nadzieję, że uda mi się tym krótkim blogiem zainteresować niektórych z Was, że warto czytać komiksy! Jednak kim jestem, żeby mówić o komiksach? Cóż nie mogę powiedzieć, że jestem jakimś ekspertem w tej dziedzinie i posiadam jakąś mega tajemną wiedzę na temat tych obrazkowych historii, jednak czytam je od małego, na początku były to książki typu Kaczor Donald (chociaż niewiele tego było), następnie całkowicie zatraciłem głowę na punkcie mang (czyli japońskich komiksów), aby na koniec zacząć czytać i doceniać komiksy Europejskie i Amerykańskie. Kolejną ciekawostką, jaką mogę Wam powiedzieć, jest to, że będąc jeszcze w szkole średniej, moim tematem na maturze ustnej był… Dokładnie tak, komiksy! 😀
W sumie nie widzę większego sensu streszczać Wam w tej chwili, historii powstawania komiksów, mogę tylko powiedzieć, że zaczęły się wraz z rozpowszechnieniem prasy i początkowo miały formę krótkiej historyjki humorystycznej, stąd też wzięła się ich nazwa comics właśnie jest połączeniem angielskich słów comic i strip. Jednak przez te wszystkie lata komiksy ewoluowały i dziś jest ich naprawdę wiele rodzajów, więc każdy znajdzie coś dla siebie.😉 Gdyby ktoś teraz kazał mi je podzielić w jakiś sensowny sposób, uznałbym to za niemożliwe, ponieważ, podziałów jest wiele, od tego, gdzie zostały one stworzone, poprzez grono odbiorców, ich formę i na tematyce kończąc. To powoduje absurdalną sytuację, gdyż aby wybrać dla siebie odpowiedni komiks, trzeba wiedzieć, czego się szuka. Ja jak zapewne większość ludzi zacząłem komiksy od historii zawartych w Gigancie, czyli historiach Kaczora Donalda, lecz dzisiaj mamy tego zdecydowanie dużo więcej, od krótkich historii zeszytowych jak The Amazing World of Gumball, który wychodzi już od paru miesięcy w Polsce, Gwiezdne Wojny po chyba moje ulubione, jeżeli chodzi o wygląd na półce, pełnoprawne wydania książkowe takie jak Adventure Time, The Powerpuff Girls czy Dexter’s Laboratory Classic. Obecnie nie czytam tego, aż tak dużo jakbym chciał, a sprawy nie ułatwia fakt, że historie obrazkowe w tej chwili przechodzą obecnie swoisty renesans, dzięki ich sporym zainteresowaniu. Mimo to jednak cieszę się, ponieważ dzięki temu mogę poznać nowe niesamowite historie i nowych ciekawych bohaterów, czasem ułatwiam sobie sprawę, oglądając kanały na YouTube, gdzie streszczane są całe zeszyty opowiadań (tak wiem, jestem heretykiem i można mnie spalić na stosie), jednak dla mnie liczy się możliwość trzymania komiksu w ręce. Możecie też zastanawiać się, czym jest spowodowany ten renesans? Cóż po pierwsze w Polsce rośnie zainteresowanie mangami, które naprawdę potrafią wciągnąć, ale dla mnie mają jedną dużą wadę, potrafią ciągnąć się latami… Wiem, że są też historie krótkie, które są zakończone w jednym czy paru tomach (Chobits czy Hellsing), jednakże jeżeli chcesz zbierać tytuły takie jak Naruto, Dragon Ball, czy wszelkie inne popularniejsze historie to spodziewaj się minimum 40 tomów na swojej półce, a nawet zakończenie jednego tytułu nie daje gwarancji, że to koniec, ponieważ standardem wydaje się, być też wracanie do zakończonych serii po latach i tworzenie jakiś nowych historii w danym uniwersum. Możecie teraz odebrać to w taki sposób, że nie lubię mang, ale to nie prawda. Jest w nich coś wyjątkowego i odmiennego, jednakże wybierając jakąś mangę, spodziewam się, że historia może rozrosnąć się do ogromnych rozmiarów, a ja będę musiał kupić kilkadziesiąt tomów, by zapoznać się z całą historią. Drugim powodem, dla którego dziś komiksy są tak bardzo popularne, są filmy o naszych wspaniałych super bohaterach, w końcu box office takiego filmu jak Avengers: Infinity War mówi samo za siebie. Dziś w Empikach możemy zauważyć całe uginające się pułki opowiadań o licznych bohaterach różnej maści z danych wielu różnych uniwersów (nawet w obrębie jednej firmy). Historie te aktualnie są dla mnie bardzo ważne, wciągają mnie, zaskakują i nawet motywują. Uwielbiam te serie, za to, że są naprawdę rozmaite i zaskakujące oraz ich zaletą jest także długość. Zazwyczaj są zakończone w paru zeszytach bądź tomach, więc poszczególną historię jesteś w stanie ukończyć w kilka godzin. Kolejną niewątpliwie wielką zaletą historii związanych z Marvelem czy DC jest ich uniwersum. To, że podoba nam się jakaś postać, automatycznie powoduje, że łatwiej sięgamy po kolejne opowiadania innych postaci z tego świata… Chwila to brzmi prawie jak jakiś nałóg… W sumie może jest? 😛 Tą ocenę zostawiam już dla Was.
A Wy, czy czytacie komiksy? Jakie są Wasze ulubione serie? A może weszliście tutaj, gdyż nie wiece, od czego zacząć przygodę z komiksami, jeżeli tak to nie bójcie się pytać, z chęcią odpowiem na Wasze pytania.

Pozdrawiam
Gadzina

Spodobał Ci się blog? Udostępnij go innym! :-)